Lifestyle

Marcin Bosak: Mam to szczęście, że nie dostaję nietrafionych prezentów. Sam bardzo lubię je dawać

Marcin Bosak: Mam to szczęście, że nie dostaję nietrafionych prezentów. Sam bardzo lubię je dawać
Aktor zaznacza, że lubi wręczać prezenty i obserwować reakcję osób, którym je wręcza. Raczej nie zdarzyło mu się w tej kwestii nieprzyjemnie kogoś zaskoczyć. On sam również nie dostał czegoś, co szybko

Aktor zaznacza, że lubi wręczać prezenty i obserwować reakcję osób, którym je wręcza. Raczej nie zdarzyło mu się w tej kwestii nieprzyjemnie kogoś zaskoczyć. On sam również nie dostał czegoś, co szybko wylądowało w koszu.

W spektaklu „Wyjątkowy prezent” w reżyserii Tomasza Sapryka Marcin Bosak wciela się w rolę Erica, który kończy właśnie 50 lat. Podczas kameralnej kolacji najlepszy przyjaciel i wspólnik Gilles (Jan Wieczorkowski) wręcza mu okolicznościowy prezent. Nietuzinkowy upominek budzi spore emocje i niewątpliwie psuje atmosferę urodzinowego spotkania. Aktor podkreśla, że prywatnie nie zdarzyła mu się jeszcze taka sytuacja.

– Mam to szczęście, że raczej nie dostaję nietrafionych prezentów, a już tak bardzo nietrafionych jak ten prezent z naszego przedstawienia nie dostałem nigdy, więc jestem ciekawy, jakbym zareagował w tak zwanym normalnym swoim życiu – mówi agencji Newseria Lifestyle Marcin Bosak.

Jak jednak podkreśla, wybór prezentu nie jest łatwą sprawą. Upominek nie może być przypadkowy ani też nie powinien wywoływać dwuznacznych skojarzeń. Jeśli natomiast trafi się w gust obdarowywanego, to satysfakcja jest podwójna.

– Bardzo lubię dawać prezenty. W ogóle dając komuś prezent i jeszcze widząc, że komuś się on podoba, to sobie też robimy duży prezent. I tak to właśnie u mnie wygląda – dodaje aktor.

A to już wiesz?  Prawie połowa Polaków skarży się na złą kondycję mentalną przez pracę. Statystyczny pracownik traci przez to 36 dni w roku

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy


Lifestyle

Marcin Bosak: Mam to szczęście, że nie dostaję nietrafionych prezentów. Sam bardzo lubię je dawać

Marcin Bosak: Mam to szczęście, że nie dostaję nietrafionych prezentów. Sam bardzo lubię je dawać
Aktor zaznacza, że lubi wręczać prezenty i obserwować reakcję osób, którym je wręcza. Raczej nie zdarzyło mu się w tej kwestii nieprzyjemnie kogoś zaskoczyć. On sam również nie dostał czegoś, co szybko

Aktor zaznacza, że lubi wręczać prezenty i obserwować reakcję osób, którym je wręcza. Raczej nie zdarzyło mu się w tej kwestii nieprzyjemnie kogoś zaskoczyć. On sam również nie dostał czegoś, co szybko wylądowało w koszu.

W spektaklu „Wyjątkowy prezent” w reżyserii Tomasza Sapryka Marcin Bosak wciela się w rolę Erica, który kończy właśnie 50 lat. Podczas kameralnej kolacji najlepszy przyjaciel i wspólnik Gilles (Jan Wieczorkowski) wręcza mu okolicznościowy prezent. Nietuzinkowy upominek budzi spore emocje i niewątpliwie psuje atmosferę urodzinowego spotkania. Aktor podkreśla, że prywatnie nie zdarzyła mu się jeszcze taka sytuacja.

– Mam to szczęście, że raczej nie dostaję nietrafionych prezentów, a już tak bardzo nietrafionych jak ten prezent z naszego przedstawienia nie dostałem nigdy, więc jestem ciekawy, jakbym zareagował w tak zwanym normalnym swoim życiu – mówi agencji Newseria Lifestyle Marcin Bosak.

Jak jednak podkreśla, wybór prezentu nie jest łatwą sprawą. Upominek nie może być przypadkowy ani też nie powinien wywoływać dwuznacznych skojarzeń. Jeśli natomiast trafi się w gust obdarowywanego, to satysfakcja jest podwójna.

– Bardzo lubię dawać prezenty. W ogóle dając komuś prezent i jeszcze widząc, że komuś się on podoba, to sobie też robimy duży prezent. I tak to właśnie u mnie wygląda – dodaje aktor.

A to już wiesz?  Grażyna Wolszczak: W Garnizonie Sztuki bardzo intensywnie pracujemy nad tym, żeby na jesieni odpalić trzy premiery. Będzie gwiazdorsko, wesoło, refleksyjnie i wzruszająco

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy